historiaskładdyskografiagaleriakoncertyksiega goscikontaktnewsyśpiewnikprzyjaciele

 


ZIMA
DLA B.D.
KADRYL
KASPER
W SINĄ DAL
MAŁA ŻONA
I TO BY BYŁO TO
DUŻO LUBIĘ
NIC DO POWIEDZENIA...
MAŁE NOCNE GRANIE
MAŁE STACJE
KONIEC TRASY
NOCĄ JĄ ZNAM
HEJ, TO BYŁ SEN
KIEDY GÓRAL UMIERA...
PUKAJĄC DO BRAM NIEBA
WYPIĆ, WYPIJEMY... JESZCZE POŻYJEMY!
BALLADA O JEREMIASZU
PRZYDROŻNY ZAJAZD
SZYKUJ SIĘ, BRACIE!
W SMUTNYM KRAJU
PRZEŚLICZNA NAUCZYCIELKA
PIOSENKA O JEAN
POŻEGNANIE PRZYJACIELA
NA MOJEJ STAREJ ULICY
PIOSENKA STAREGO GÓRNIKA
CZY MAMY JESZCZE CZAS?
ZWYCZAJNE MARZENIA
WSZYSTKIE DZIEWCZYNY TEGO ŚWIATA
BALLADA O SAMOTNOŚCI HEJ, PRZYJACIELE! ZOSTAŃCIE ZE MNĄ... 
GRANITOWY MUR
 

 

 



 

W SINĄ DAL

 

Adela już zakłada suknie cienką                                     A D A

(Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj)          A fis  H7 E

Gdy spytasz ją : "Dla kogo ta sukienka ?"                    A D A

"To dla kochasia , który odszedł w siną dal !"              A  E A

         W siną dal , w siną dal                                                  A D

         To dla kochasia , który odszedł w siną dal                  A E A

Czerwone ma podwiązki pod tą suknią

(Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj)

Gdy spytasz ją : "Dla kogo taki luksus ?"

"To dla kochasia , który odszedł w siną dal !"

         W siną dal ....

U drzwi , u drzwi - jej tatuś czyści "spluwę" ...

(Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj)

Gdy spytasz go :"Na czyją to jest zgubę ?"

"To na kochasia , który odszedł w siną dal ..."

         W siną dal...

Nad łóżkiem ślub stwierdzony rejentalnie ...

(Na wiosnę kwiatki rosną i kwitnie miesiąc maj)

Gdy spytasz ją :"Z kim żyjesz tak moralnie ?"

"To prosta rzecz : z kochasiem , który odszedł w siną dal..."

         W siną dal ....

 

                                                                                   sł.Gałkowski - Choiński

                                                                               muz.J.Matuszkiewicz

 

 

<< powrót

                           PRZEŚLICZNA NAUCZYCIELKA

 

Jest to opowieść prawdziwa

Mieścina była niewielka

W domu przy rynku mieszkała

Prześliczna nauczycielka.

 

Byłem w niej zakochany

I w oczy patrzyłem jej czule

A ona codziennie w szkole

Nowe stawiała mi dwóje.

 

         Czarna tablica milczała

         Kreda pękała w palcach

         A ja wierzyłem że kiedyś

         Może zatańczę z nią walca.

 

Wiele lat upłynęło

I kilka kolejnych żon miałem

Lecz o swej nauczycielce

Nigdy nie zapomniałem

 

Aż kiedyś w odległym mieście

Patrzę a tu naprzeciw

Prześliczna nauczycielka

A przy niej gromadka dzieci.

 

         Nawet mnie nie poznała

         Przeszła jak obok ściany

         A ja , naprawdę, uwierzcie

         Wciąż jestem w niej zakochany.

 

                                                                               sł. J. Soplica

                                                                           muz. R. Wolbach

 

<< powrót

                                            I TO BY BYŁO TO

 

Rankiem jak zawsze budzę się              G

Zaledwie słońca różowy wschód           C D G

Rankiem do mnie tak tulisz się             G e 

Za oknem poranny chłód                       A D

Lubię rankiem leżeć na wznak               G

Twój ciepły oddech usypia tak               A

Wstawać czas oho                                    C G

Wstawać czas oho                                    C G

Czeka nas nowy dzień - i to by było to.  C Cis D (G D)

 

Rankiem w kuchni już praca wre

I w całym domu słychać Twój głos

Rankiem w oknie przeciągasz się

Jak kot głaskany pod włos.

Lubię rankiem patrzeć jak jesz

Gorące mleko już wypić chcesz

Chyba czas oho

Chyba czas oho

Czeka nas nowy dzień - i to by było to ....

 

          Od świtu do zmroku                                                         G D

          Kłopotów mamy bez liku                                                 F C (G)

          I nie ma mowy, żeby przed nimi można się skryć          G D F C (G)

          Choć braknie już czasu

          Na spacer w noc przy księżycu

          To jedno wiem na pewno: bez ciebie trudno by żyć!

           

A wieczorem u kresu dnia

Gdy wszystko opowiedzieć Ci chcę

Sam się dziwię , że tyle spraw

Od rana zdarzyło się .

Stary tapczan zaprasza już

A cichy sen nad nami tuż , tuż

Czeka nas oho

Czeka nas oho

Czeka nas nowy dzień - i to by było to.

 

                                                                              sł. L.Makowiecki

                                                                          muz.R. Wolbach

 

<< powrót

              NIC DO POWIEDZENIA...

 

Pytam Pana , Proszę Pana                         d G

Skąd te słowa ... W oczach błysk ...           C a

Kto tak piękną mowę spisał?...                  d G 

I ten cytat - z czyich ust?...                         C C7

Ja poczekam , Proszę Pana...                 d G

Pan pozbiera myśli w mig!                     C a

Proszę tylko czoło, otrzeć...                     d G

I z karafki - wody łyk...                           C C7

 

Tak już jest - od wielu , wielu lat        F G C a

Od lat wielu już nic się nie zmienia    F G C a

Bo najwięcej mówią zawsze Ci           F G C a

Co nie mają nic do powiedzenia ...     d G C

 

Pytam Pana , Proszę Pana

Po cóż kartki numerować ?

Wszak nie ważna jest kolejność...

Najważniejsze dziś są słowa!

I choć nie brakuje tekstu

w chwilach od "wielkiego dzwonu"...

Czasem lepiej jest posłuchać

Zwykłej próby mikrofonu...

 

Tak już jest - od wielu , wielu lat ...

 

Pytam Pana , Proszę Pana

Krzyczę poprzez grzmot oklasków!

Pan - ze swego podwyższenia

Widzi tylko same blaski!

Myślę czasem - a więc jestem

Wątpliwości składam w słowa ...

Czy ja tylko sam się bawię ?

Czy też się śmiejemy obaj ?

 

Bo tak już jest - od wielu , wielu lat ...

                                          sł.muz. Lech Makowiecki                 

 

<< powrót

                              MAŁE NOCNE GRANIE

 

Do mnie możesz przyjść zawsze                C

Wiem , że w życiu nielekko                        F C

Więc gdy wracasz chyłkiem                       C

Z codziennej podróży                                  D G

         Ja nie pytam , gdzie byłeś                   C G

         Ważne , że jesteś ze mną                     Ba F

         Nic nie musisz tłumaczyć                    C G

         Drzwi się same otworzą ...                   a G C (FCGC)

 

Ref.          Ja jestem twój dom                      G

                 Ciche ,nocne granie                      G C

                 Mój dach mruczy Tobie               G

                 Kołysanki senne                             C 

                       Jak kot , co mruży ślepia         a

                       Pod ciepłem nieśmiałym          F f

                       twardej ludzkiej ręki ...            C G C

 

Słowo złe tu nie dotrze

Spokój za moim progiem

Choć wichura i zamieć

Szaleją na dworze

         Piec świątecznie się śmieje

         Gdy chleb kładziesz na stole

         I siadasz zasłuchany

         W czajnikowe melodie

 

Ref.          Ja jestem Twój dom ...

 

                                                                              sł.Paweł Kasperczyk

                                                                               muz.Leszek Bolibok

 

<< powrót

                         KADRYL

 

Zapraszamy do kurnika                                  G C 

Dziś w kurniku kipi gwar.                               D G

Rusza wielki bal jajcarzy,                                G C

Tańczy chyba tysiąc par!                                  D G

            Raz, dwa - jak pięknie grasz!               G C

            Zatańczymy wszyscy wraz...                 D G

            Hej, hej! Nie rób jaj!                             G C

            Graj Kadryla, graj!...                            D G

           

Panie - w przód! Panowie - w tył!

Reszta - pod ścianami...

Już za chwilę kogel - mogel

 

 

 

 


Ukręcicie sami...

            Raz, dwa...

 

Niesie disco po klepisku,

Para goni parę...

Tańczą czarni z czerwonymi

I nowe ze starym.

            Raz, dwa...

 

Skiny - w lewo! Punki - w prawo!

Raegge - prosto! Country - ławą!

Hare Kriszna z oazami...

Chodźcie z nami! Chodźcie z nami!

            Raz, dwa...

 

Pod Krakowem pewnej kurze

Wmontowali gwizdek w dziurze.

Jak się kura chciała nieść,

Wygwizdało taką treść:

            Raz, dwa...

 

 

Kury, gęsi i perliczki

Kaczki - kwaczki i indyczki

Robią strip-tease na na wesoło.

Jajecznica pryska wkoło...

            Raz, dwa...

 

Kierownikom - Politykom

Śpiewa Pospolita Rzecz...

Bierzcie forsę! Bierzcie władzę!

Od Kadryla - łapy precz!

            Raz, dwa...

 

                                                                                                sł. Lech Makowiecki

                                                                                              muz. R.Wolbach 

 

<< powrót

                     MAŁE  STACJE                                                        

 

Małe stacje na uboczu,                                        C9

Zagubiony, ślepy tor...                                         G

Bez pośpiechu... głośnych rozmów...                  C9

Znam je dobrze...                                                 G

            Stary zegar w poczekalni,                        C9

            Zamyślona czyjaś twarz...                        G

           

                        Lecz przyjdzie taki dzień,              G D C9

                        Gdy zatrzyma pociąg się                G D C9

                        Srebrny Express stanie tu,             G D C9

                        Megafony krzykną w tłum...          G D C9

 

Niedaleko - w tamtym domu

Mieszka muzyk całkiem sam,

Złote skrzypce w futerale

Czarnym chowa...

            Jeszcze wierzy stary dziwak

            I nadzieję ciągle ma...

 

                        Że zapełni salę tłum,

                        Kandelabrom zbraknie tchu.

                        Weźmie skrzypce, skłoni się,

                        Dźwięk popłynie... Wielki dźwięk...

 

                              Tam ta ram ta....                        G D C9 G D...   

                     

Niedzisiejsi i niemodni,                                                            e 

Zaplątani w swoich snach,                                                       H7

Trochę śmieszni, trochę smutni                                               e

Trochę szarzy                                                                            H7

Ale wierzą w to, w co wierzą,                                                   C D

Jeszcze im wystarcza sił.                                                           G e

Gdy ich zbraknie, skończy się ten niemy film...                      C D G

            Małe stacje na uboczu,

            Zapomniany, lepszy świat.

            W ciasnych kinach pięknych bajek nigdy dosyć...

            Bądźcie z nami, bo zginiemy

            W brudnych knajpach wielkich miast.

            Przecież tylko tutaj coś nam jeszcze gra...

                       

                            Tam ta ram ta...

                                                                       muz. R. Wolbach

                                                                      sł. R. Wolbach - L. Makowiecki

            

 

 

<< powrót

                                                            KONIEC  TRASY

 

 

Wreszcie sobota... Koniec roboty...               C F C

Pusta estrada, żałosny szpan...                      F C D G

Może do domu spieszy się komuś,                 C F C

Chłopaki wolno zwijają kram                        a F G C (G)

 

Głowa do góry - koniec "chałtury".
Zmęczone twarze, skończona gra...

Szefowa w kącie liczy pieniądze

Chyba niewiele pracy dziś ma...                   a F G C

 

            Noc depcze po piętach...                    B F C

            Noc czarna jak sen...                          B F C

            Kto jeszcze pamieta                           B F C

            Ciebie?... Mnie?...                               B G

 

Za drzwiami znowu zimny autobus,

Znów na rozgrzewkę trzeba pić.

Szofer - niebożę szybciej nie może...

Gwiazdy spadają... Księżyc lśni...

 

Przez brudne szyby patrzę na niby...

W hotelu pewnie wody brak.

Opada głowa... Cichnie rozmowa...

Może się jeszcze zdrzemnąć da...

 

            Noc depcze po piętach...

 

                                                            sł. L.Makowiecki

                                                            muz. Z.Hofman

 

<< powrót

 

 

                                                NOCĄ JĄ ZNAM                                            

 

Nocą ją znam                                        G C

Nocą spokojną                                      G C

Jej ciepły senny ślad                             G e

Opodal w poduszce drzemie...             C D

 

Nocą ją znam

Znam ciche przebudzenia

Gdy myśl szalona w ręku jej

Usypia...

 

Rankiem go znam

Rankiem wciąż innym

Gdy głosem swym radosnym

Daje znać, że jest...

 

W słońcu go znam

W zabawie tak beztroskiej

Rozrzuca głupstwa swe

Bo prawo ma do tego

 

Żeby żyć wesoło                                    G

I śmiechem cieszyć nas                        D e

Spragnionych...                                    C        (G C G, GDG)

 

Nie mów nic                                           D

Spokoju nam potrzeba                         D G

By przeżyć, co pisane                            D

Co zmienić trudno...                              D G

 

Nie martw się                                          D

Pieniędzy nam nie trzeba                       D G e

I tak nie starczy na to                             C

By na swoje wyjść...                                D G C G  (GDGC)

 

Bo u nas dzisiaj święto                            C D

Trzeba zamknąć drzwi                           G C

Żeby ktoś, kto myśli źle                           G F

Nie trafił tu                                                C G

 

Sposobów mamy kilka                              C D  

Na to, żeby minął dzień                             G C

Dzień, o którym powiesz kiedyś               G F

Dobry... Dobry czas...                                 C G                                          

 

                            sł. muz. R.Wolbach

 

 

<< powrót

 

                                                            HEJ, TO BYŁ SEN

 

 

Komuniści - w rezerwatach...                                               C a d G7

Europa - od Lizbony aż po Bug!                                          C a d G7

Znów wygrały Paryż - Dakar,                                           C a d G7

Małe Fiaty - te demony naszych dróg!                                 C a d G7

 

            Hej, to był sen!                       (To był sen)                   C a 

            Piękny sen!                             (To był sen)                   G a 

            Wspaniały sen!                                                             G a

            Sen jak marzenie!                                                        F G

           

            Hej, to był sen!                       (To był sen)

            Śliczny sen!                             (To był sen)

            Lecz tylko sen                               

            Aż po przebudzenie!

 

Emerytom na Hawaje

Szczodrobliwy ZUS pieniądze każe słać

Ameryka - na rozstajach...

Chyba trzeba im pożyczkę znowu dać!

 

            Hej, to był sen!...

 

Znów nam śpiewa Fogg Mieczysław...

Jerzy Urban wielkim głosem woła: "TAK!"

Żyrinowski - w Hare Kriszna...

Na prawicy zjednoczonej kłótni brak!!!

 

            Hej, to był sen!...

 

Kiedyś kilku młodych gniewnych

Chciało zmieniać i ulepszać podły świat.

Dziś na ciepłych, mięciutkich stołeczkach

Dziś śpiewamy razem z nimi właśnie tak:

 

            Hej, to był sen!...

                                                sł.muz. L.Makowiecki

 

 

<< powrót

                        ZIMA

 

       Zima...Wokoło zima...                                   G C9 G C9

Przyszła dziś - sam nie wiem skąd...           G C9 G

Zdumiony ptak lot swój zatrzymał             a D a D

                    I patrzy w dół                            G C9 G C9

                    

Zima...Znowu zima...

Sypie się biały puch...

Okrywa świat miękką pierzyną

                    Ciepłą jak sen...

 

Zima...Przyszła zima...

Słychać już dzwonki u sań...

Na szybach znów kwiaty wyrzyna

                    Artysta mróz...

 

Zima...Kolejna zima...

Choinka skrzy się od gwiazd...

Wigilię już pora zaczynać

                    Kolędy czas...

 

                                                                             sł. R.Wolbach-Lech Makowiecki

                                                                             muz. Ryszard Wolbach

 

<< powrót

 

HEJ, PRZYJACIELE!  ZOSTAŃCIE  ZE  MNĄ...

 

Tam, dokąd chciałem - już nie dojdę            C G

Szkoda zdzierać nóg                                        F C

Już wędrówki naszej wspólnej                       C G

Nadchodzi kres                                                F C

 

      Wy pójdziecie inną drogą             

Zostawicie mnie

Odejdziecie - ja sam zostanę

Na rozstajach dróg

 

           Hej, przyjaciele                                     C G

           Zostańcie ze mną                                   F C

           Przecież wszystko to, co miałem          C G

           Oddałem wam                                        F C

 

           Hej, przyjaciele

           Choć chwilę jedną

           Znowu życie mi nie wyszło

           Znowu jestem sam

 

Znów spóźniłem się na pociąg

I odjechał już

Tylko jego mglisty koniec

Zamajaczył mi

 

Stoję smutny na peronie

Z tą walizką jedną

Tak, jak człowiek, który zgubił

Do domu swego klucz

 

              Hej, przyjaciele...

 

 

Tam, dokąd chciałem - już nie dojdę

Szkoda zdzierać nóg

Już wędrówki naszej wspólnej

Nadchodzi kres

 

Wy pójdziecie inną drogą

Zostawicie mnie

Zamazanych drogowskazów

Nie odczytam już

 

               Hej, przyjaciele...

 

                         sł., muz. P.Kasperczyk

 

<< powrót

 

                KIEDY  GÓRAL  UMIERA...

 

Kiedy góral umiera                                      D

To góry w żalu sine                                      D7

Pochylają nad nim głowy                            G

Jak nad swoim synem                                  D

      Las w oddali szumi mu                          e

      Odwieczną pieśń bukową                      G D

      A on długo sposobi się                            e

      Przed najdalszą drogą                            G D

 


To nikt nad nim nie płacze

Siedzi, czeka, aż kostucha

W okno zakołacze

        Oczy jeszcze raz podniesie

        Wysoko, do nieba

        By pożegnać góry swoje

        By im coś zaspiewać

 

Ref.:                Góry moje, wierchy moje                          D

                         Otwórzcie swe ramiona                            e

                         Niech na miękkim z mchu posłaniu        G

                         Cichuteńko skonam                                  D

 

                         Ojcze mój, Halny Wietrze                        D

                         Powiej ku północy                                     e

                         Ciepłą, drżącą swoją ręką                        G

                         Zamknij zgasłe oczy                                  D

 

                               Bym mógł w ziemię wrosnąć, strzelić potem   e

                               Do słońca smreczyną                                         G D

                               I na zawsze szumieć już                                     e

                               Nad swoją dziedziną                                          G D

 

Kiedy góral umiera,

to dzwony mu nie grają

Cicho wspina się pod bramy

Góralskiego raju

        Tylko strumień na kamieniach

         Żałobną nutę składa

         Tylko nocka chmurnooka

         Górom opowiada

Ref.:                         Góry moje...

 

A gdy góral już umrze

To nikt nie układa baśni

Tylko w niebie roziskrzonym

Mała gwiazdka gaśnie

 

          Ziemia twardą, szorstką ręką

          Tuli go do siebie  

           By na zawsze już mógł zostać

           Pod góralskim niebem

 

                                                  sł., muz. P.Kasperczyk

 

<< powrót

 

 PUKAJĄC  DO  BRAM  NIEBA

 

Panie, sił mi dzisiaj brak                                           G D a 

Dłużej tu nie mogę żyć                                               G D C

Panie, proszę - daj mi znak                                       G D a

Powiedz, kim mam teraz być                                     G D C

 

        Stoję kornie u Twych drzwi

        Tak przejrzysty - niby sen

        Błagam Panie, otwórz mi

        Zanim mrok pochłonie mnie... Nim pochłonie mnie...

 

       Uuuuuuu...                                               G D a

       Przybywam dzisiaj tu z daleka             

       Uuuuuuu...                                               G D C 

       Na zmiłowanie Twoje czekam

                   Uuuuuuu...                                               G D a

                   Do Twoich pukam bram, o Panie

                   Uuuuuuu...                                               G D C

                   Niech się Twa wola teraz stanie

 

       Wiem, że waży się mój los;

       Szale dwie zrównały się...

       Łzę uroni może ktoś?...

(ta) Jedna łza przechyli je... (I ocali mnie)...

 

        Uuuuuuu...

        Przybywam dzisiaj tu z daleka

        Uuuuuuu...

        Na zmiłowanie Twoje czekam

                    Uuuuuuu...

                    Do Twoich pukam bram, o Panie

                    Uuuuuuu...

                    Niech się Twa wola teraz stanie

 

                                          Bob Dylan,  sł. polskie Lech Makowiecki

 

<< powrót

 

WYPIĆ, WYPIJEMY... JESZCZE POŻYJEMY!

 

Spójrz, jak życie przed Tobą ucieka                 e

Jak godziny cichaczem Ci kradnie                    fis

Jak szachruje pustymi losami                            D

Dobrze wie, na kogo wypadnie...                        H7

 

A tyle jeszcze chciałbyś zobaczyć

Tyle nocy mogłoby wzruszyć

Tyle dziewczyn by można rozkochać

Tyle dzbanów pękatych osuszyć...

 

 

Wypić- wypijemy                                                 e D e

Jeszcze pożyjemy                                                 G D G

Za zdrowie w połowie                                          G D

Śmierci na śmierć - wypij!                                   G D e

Jeszcze nam kapela zagra                                    e D e

Jeszcze się przydadzą gardła                               G D G D

Zapadniemy w roztańczone sny...                       G D G D e

 

Spójrz, jak życie.....

 

 

A tyle jeszcze chciałbyś zapomnieć

Tyle listów do kosza wyrzucić

Tyle razy - z krzywym uśmiechem

Do faceta w lustrze zanucić!

 

Wypić- wypijemy......

 

                   sł.Lech Makowiecki, muz. Zbigniew Hofman     

 

<< powrót

 

BALLADA O JEREMIASZU       

 

                                                           (D C9 D C9...)                                                                                   

 

Dawno temu i daleko stąd,                            D C9

Gdzie biedy nikt nie czeka                             G D

Mieszkał Jeremiasz - prosty człek                 D C9

Nad brzegiem Srebrnej Rzeki.                       G D

 

Zacny dom Jeremiasz miał,

W nim rosły zdrowe dzieci,

Dorodne zboża, cudny sad

I pstrągów pełne sieci.

 

            Jest gdzieś taki kraj,                           a C G D

            Gdzie biedy nikt nie czeka.                a C G

            Łatwo dojdziesz tam                           a C G D

            Brzegiem rzeki.                                    a C D

                                                               (G C G F G C G... D C9 D C9)          

W domu nad rzeką, wierzcie mi,

Radosne była święto.

Przyszedł z daleka ważny list

Od samego Prezydenta.

 

Lecz radość krótko trwa,

Nie zawsze słońce świeci.


ZA SPOKÓJ SWOICH DZIECI.

            Radość krótko trwa,

            Nie zawsze słońce świeci.

            Czasem zwykły list

            Wystarczy ci.

 

Nie jest trudno stać,

Gdy masz obie nogi.

Jak ciężko bracie żegnać się

Gdy nie znasz kresu drogi.

 

Lecz czasem diablo chce się żyć,

Tak cudnie pachną trawy,

Gdy w huku armat, morzu krwi

Walczysz o słuszną sprawę.

            Ciężko żegnać się,

            Gdy powrót Ci się marzy.

            Ziemia pachnie, gdy

            Chce się żyć.

Aż raz Jeremiasz wpadł,

Wrogowie wzięli górę

I poczuł, że już koniec z nim

Gdy stanął w cieniu muru.

            I spytał, patrząc w lufy strzelb:

            "Cóż wam po mojej śmierci?"

            "Milcz, łotrze, my walczymy dziś

            ZA SPOKÓJ NASZYCH DZIECI"

                        Czasem, gdy Twój los jak okręt się kołysze

                        Zdążysz mimo to ... zdziwić się...

 

                                                    sł. Lech Makowiecki, muz.R Wolbach

 

<< powrót

 

               PRZYDROŻNY  ZAJAZD

 

                                                   (F G Ce a, F G  CFC)

Tam, gdzie odwieczny                      C F

Wiedzie szlak                                    C

Przy karczmie - kościół,                  C F

Przy nich - trakt...                            G

W domu pośród pól,                         C F C F

Zawsze w progu chleb i sól.              C G a F (CFC)

 

W gościnnym domu

Ludzi tłum...

I wciąż biesiadny

Słychać szum...

Biorą, co chcą

Nikt nie pyta: "Czy to jest dom?"

 

Dziś - zamiast domu

Brudny szynk

Zabite okna

Psy u drzwi

Trudno znać to,

Czy wszedł pielgrzym? Czy zwykły łotr?...

 

Wysprzątać trzeba dziś

Stary gmach.

Podeprzeć ściany,

Zmienić dach. 

Niech znów rozbrzmiewa

Dawną grą...

Bo to przecież

Nasz własny dom...

 

 

                           sł.muz. Lech Makowiecki

 

<< powrót

 

         SZYKUJ  SIĘ,  BRACIE!

 

Długo mnie tu nie było                                      A

Podziękować wypada więc,                               D A

Że wszystkim, co zostawiłem,                           A

Tak troskliwie zająłeś się...                                D A

 

       Mówili ludzie: "Kiedyś wróci tu..."            A E

       Na moje powitanie wykopałeś grób!           D D9-

       I wróciłem...                                                   A D

       Szykuj bracie się!                                           E D A

 

Pod mostem spałem nieraz

Jadałem czasem piach...

A ty, na tyłku siedząc

Nie wiedziałeś, co to strach!

 

        Błąkałem się po życiu przez lat sześć...

        Mówiłeś: "Wróci - będę z niego pasy drzeć!"

        Ja wróciłem... Szykuj bracie się!

 

Choć ten świat taki duży,

Za ciasno tu dla nas dwóch!

Cóż... Język ciut za długi,

I ręce dał ci Bóg...

 

        Dziewczynę moją wziąłeś - pal ją sześć...

        Jeżeli chce, to może z twojej ręki jeść!

        Już wróciłem... Szykuj bracie się!

 

Niegłupi facet byłeś,

A zdarzył ci się taki błąd...

Zbyt wcześnie dzielić chciałeś

Niedźwiedzią skórę mą...

 

          I oto popatrz - stoję tu...

          Wszystko to, co chciałeś teraz ze mną rób!

          Ja wróciłem... Szykuj bracie się!!!

 

                                               sł.muz. Paweł Kasperczyk

 

<< powrót

 

                         W  SMUTNYM  KRAJU

 

Pojawił się tak nagle, jak nagle znikł.              C G C

Znikąd donikąd drogi szły...                             C G

W Smutnym Kraju, gdzie  przyszło żyć           C F C

Beztrosko deptał kocie łby.                                F C G C

 

I tylko trochę dziwnie brzmiał jego głos,

Gdy w drodze śpiewał ile sił.

W Smutnym Kraju, gdzie rzucił los,

Gdzie nawet błazen smutny był..     

 

           Czy dobrze to? Czy źle?                            F C a

           Kto klęczy? Kto już wstał?                       F C a 

           Ktoś kiedyś powie                                      F C

           Tak jak kronikarz będzie chciał...           F C G C

 

Otworem przed nim stały wszystkie drzwi

Choć nie wierzono w jego śpiew...

W Smutnym Kraju, gdziekolwiek był

Jakby czekano na ten dzień.

 

Wino się rzeką lało, i nie cichł gwar

Śmiechem dyszała każda sień.

W Smutnym Kraju, gdzie wieczny targ,

Kto bardziej smutny, a kto mniej.

 

           Czy dobry był? Czy zły?

           Czy więcej wziął? Czy dał?

           Ktoś kiedyś powie,

           Tak jak kronikarz będzie chciał... 

 

Lecz nie zabraknie uszu, wystarczy krat,

Gdy na srebrnikach stoi tron...

Trudno ukryć radości blask,

Gdy szary jest każdy kąt...

 

I coraz trudniej będzie spokojnie spać,

Bo anioł-stróż we wszystkich snach

Gdy ktoś, kogo boimy się

Poczuje też zwykły strach...

 

            Czy dobrze to? Czy źle?

            Kto rację miał? Kto ma?

            Pomyśleć warto,

            Kiedy kroniki jeszcze brak...

 

Gdy przed majestat wreszcie przywlekli go

(W bajkach, jak w życiu czasem jest)...

Podniósł hardo do góry wzrok,

Ogarnął go pusty śmiech...

 

Bo zwykle w dobrej bajce - szczęśliwy kres...

I śmiech, gdy wszystko już się wie...

Gdy się głowa stoczyła w piach,

Majestat też uśmiechnął się...

 

                       sł. L.Makowiecki, muz. Z.Hofman

 

<< powrót

 

                                          DLA  B.D.

 

Jest tyle dróg, tak dobrych, jak złych...              G D C e 

I nie wiesz  nigdy, co wybrałeś.                            C D G D

Jest taki świat z pocztowych kart,                       G D C e

Którego jeszcze nie poznałeś.                               C D G D

 

Choć tyle słońc oślepia co świt,

Znów nie dla wszystkich starczy chleba...

Choć tyle gwiazd ostrzega co noc,

Spadając z wysokiego nieba...

 

           Myślisz tak... Śpiewasz tak...                                   e D

           Patrzysz w górę... W górze - wolny ptak...            G C

           Jeszcze dzień, jasny dzień dał ci los                        G D C

           Nowy dzień starych snów... Zwykłych trosk...       G D C

           Jeszcze wiatr niesie twój głos...                                G D C

 

Gdy w Księgi Dni - potomnym dla czci

Wpisano tych, co chcieli sławy...

Nie myślał nikt, że skończy się wiek,

I kurz pokryje wielkie sprawy...

 

Za tysiąc lat obróci się świat

I nowe księgi ktoś otworzy...

A to, co było - też przyda się

Tym, co historię będą tworzyć...

 

            Myślisz tak...

 

Aż przyjdzie kres ciemności i dnia

I Cisza, jaka się nie zdarza...

Gdy stanie czas - błękitny sen,

Wśród przezroczystych krajobrazów...

 

I trzeba przejść tęczowy most

Tam, skąd nic jeszcze nie wróciło...

I pukać strach do Niebios Bram,

Gdy się to życie już przeżyło...

 

            Myślisz tak...

 

                             sł. L.Makowiecki, muz.Z.Hofman

 

<< powrót

 

                          PIOSENKA  O  JEAN

 

Ze stron, gdzie miła ma swój dom            G

Zachodni wieje wiatr.                                 C G

Kiedy zachodnie wiatry dmą                     G

Wiatrowi jestem rad.                             D

      Tam szumi za wzgórzami las          G

I rzeka w słońcu lśni.                            C G

       Choć dni i noce dzielą nas                    G D

       Wciąż myślę o swej Jean.                     C G

 

 

W koronach lasów widzę ją

I rwie się do niej duch.

Jej słowa w głosach ptaków drżą

Zniewalające słuch...

        Gdy na gałęzi śpiewa ptak

        I źródło śpiewa z nim,

        Kiedy kwitnący widzę kwiat,

        Wciąż myślę o swej Jean...

 

Zachodnie wiatry, nieście mnie

Wśród krzewów, drzew i ziół

Niechaj wasz powiew w liście dmie

Na miodny powrót pszczół.

        Jej jasną twarz, i dłoń, i głos

        Przybliżcie tchnieniem swym. 

        Jej śmiech od wszystkich zwalnia trosk

        Tak słodka jest ma Jean...

 

Przysięgi w przedwieczornej mgle

Wymawialiśmy drżąc...

Dobrze jest witać...Żegna㠟le,

Kiedy rozłącza noc!

        Bóg tylko jeden o tym wie,

        Co jawę zna i sny,

        Jak mocno pokochałem cię

        Najmilsza moja Jean!

       

                     sł. oryg. Robert Burns, muz. Lech Makowiecki

                     tłum. Artur Międzyrzecki 

       

       

 

<< powrót

 

          POŻEGNANIE  PRZYJACIELA

 

Nie szukaj dróg dawno odkrytych...             G C9 D

Nie powtarzaj starych, zdartych słów...        G C9 D

Nie sięgaj szczytów już zdobytych...              G C9 D

Usiądź, zagraj w karty ze mną znów!            G C9 D

         Zimno dziś, znowu mróz                         e a

         Zaczarował szyby nam                            D G

         Zwariowanym freskiem                           C

         Biało-srebrnych róż...                               D G

 

Co zmieniło się, a co zostało

Z tamtych dni, naiwnych, pięknych dni?

Tyle sprawi tyle ideałów

Rozdzieliło nas o setki mil...

        Ciemno już, a ty grasz

        Tę melodię, którą znam

        Tę melodię, którą

         Bardzo dobrze znam...

 

                  Dworce pełne ludzi... Miasto pełne dnia...                   e a C G

                  Wszystkie miejsca, gdzie byliśmy ty i ja...                   C D G

W ciemne barwy się ubrały i żegnają zgiełkiem nas  e a D G  

                  To ostatni przecież wieczór nasz                                   C D G

 

Nie szukaj dróg dawno odkrytych...

Nie powtarzaj starych, zdartych słów...

Nie sięgaj szczytów już zdobytych...

Przyjedź, kiedy sam zostaniesz znów!          

                  Zimno dziś...

 

                                                                        sł.muz. R.Wolbach

 

<< powrót

 

              MAŁA ŻONA

 

Mała żono, tak maleńka jak kamyczek...                     C G C

Który do mnie z długiej drogi tutaj przyszedł.            a D G

Cicho weszłaś w cztery ściany                                       C

Powiedziałaś: "Tu nasz dach...                                      F C

Zaprosimy tylko miłość... Reszty może być brak..."    F C G C

 

Mała żono, tak maleńka jak paznokieć                          C G C

Wkrótce już ktoś wszystkie łzy nam zetrze z oczu.       a D G

Ty dla niego śpiewać będziesz                                          C

Ja dla niego będę grał                                                        F e

Przecież po to szliśmy tamtą drogą tyle lat.                    F C G C

 

         Więc po co płacz... Po co żal... Po co łzy?                F C G C

         Radość wielka mała żono - będzie syn!                   F C G C

         Jeszcze cię uniesie w dłoniach                                   F C

         Zawiruje w tańcu świat                                              E a

         Trzeba śmiać się, mała żono                                      F C 

         Trzeba się śmiać...                                                       G C

 

Mała żono, tak maleńka jak naparstek

Będę osłem... Będę słoniem... Jak koń parskać...

Kupię w sklepie trzy kaktusy

I zamienię pokój w step

Żeby na mnie mógł cwałować syn przez cały dzień.

 

Mała żono, okrąglutka jak kuleczka

Ja po mleko co dzień rano będę dreptać

I na bakier włożę czapkę

I do góry zadrę nos

Tata idzie! No, a tata

To już lepszy gość!

 

            Więc ubierz płaszcz, załóż szal

             Swetry trzy

             Przecież wiesz, dzisiaj wiatr

             A będzie syn!

             Jeszcze cię uniesie w dłoniach

             Zawiruje w tańcu świat

             Trzeba śmiać się, mała żono

             Trzeba się śmiać!

 

         

                                             sł. P.Kasperczyk, muz. Z.Hofman

 

<< powrót

 

                      NA  MOJEJ  STAREJ  ULICY

 

                                                                           (C G F C, C G a D G)

A na mojej starej ulicy                                    C G     

Okna dawno zarosły szybami                         F C

Wracam w długich portkach, bez procy        C G

Wstyd się przyznać - z pustymi rękami...      f  C

 

         Jestem znów, i nie wiem gdzie byłem    C G

         I po jakich błąkałem się drogach           a D G

         Żeby wrócić na tę jedną prawdziwą      C G

         Tę na drugie piętro po schodach            F C

 

Tu gdzie wszystko moje i pierwsze

Drzewa które kiedyś sadziłem

Gdzie dzoiweczyny jak dawniej się śmieją

Chłopcy w bramie męskość chrzczą winem

 

          Wszystko takie jak było i tylko

          Widzę - drzewa podeszły pod okno...

          Tak się człowiek obija w tym życiu

          A one rosną

 

                  

                                              sł.P.Kasperczyk, muz. R Wolbach

 

<< powrót

 

                  PIOSENKA  STAREGO  GÓRNIKA

 

Mocniej! Mocniej! Mocniej chłopie!                A

Nie oszczędzaj rąk!                                            D A

Jeszcze parę ton wykopiesz,                              E D A D

Nim wyjedziesz stąd...                                        D E A 

 

Silniej! Silniej! Silniej, bracie!                           A

Spróbuj wziąć się w garść...                                D A

Za bezsilność nikt nie płaci                                 E D A D

Mimo twoich lat...                                                D E A

 

            Jeszcze tylko rok!        (Jeszcze tylko rok!)       D A

            I wyjedziesz stąd!        (I wyjedziesz stąd!)        D A

            Trzysta parę dni zostało,                                     D A

            Potem resztę życia całą                                        E D A D 

            Możesz sobie wziąć...                                            A E A

 

Raźniej! Raźniej! Raźniej, chłopie!

I uśmiech na twarz!

Złota czarne bryły kopiesz,

W złotych ręce masz...

 

Szybciej! Szybciej! Szybciej, stary!

Chleb codzienny - gaz...

A ty musisz zdążyć z planem

Nim ostatni zjazd...

 

            Jeszcze tylko rok!         (Jeszcze tylko rok!)

            I wyjedziesz stąd!         (I wyjedziesz stąd!)

            Trzysta parę dni zostało,

            Potem resztę życia całą

            Możesz sobie wziąć...

 

             Jeszcze tylko rok!          (Jeszcze tylko rok!)

             I wyjedziesz stąd!           (I wyjedziesz stąd!)

             Szkoda tylko, że zostało

             Reszty życia ciut za mało,

             Żeby przeżyć coś... 

 

                                                  sł.muz. P. Kasperczyk

 

<< powrót

 

            CZY  MAMY  JESZCZE  CZAS?

   

                                                                                            (h A h, h A Fis)

Hej! Jeśli myślisz, że to noc - to mylisz się!                    h A Fis    

To tylko bramy lepki  mrok...                                          D A E fis h

Wolnym krokiem możesz zawsze przez nią przejść       h A

I nie myśl, że zobaczy ktoś...                                             Fis h (h G-Fis, h G-Fis)

 

Z ulicy nic nie widać... Zresztą; kto by chciał                 h

W brudy podwórka z tobą leźć?                                       A h

W śmietniku, gdzie karnawał naszych dzieci trwa         h

Ziarenek piasku słychać szept:                                         A Fis

 

         "Czy mamy jeszcze czas? Czy mamy jeszcze czas?"    D A h D A h

           Piach sypie się na twarz...                                              A h

           Czy mamy jeszcze czas? Czy mamy jeszcze czas?       D A h D A h

           Piach sypie się na twarz...                                               A h

 

Hej! Jeśli nie masz dokąd iść - to zostań tu!

W kolanach skryjesz drżenie rąk...

Kalekich lalek w oczy twoje wrośnie ból

Cisza jak makiem zasiał wkrąg

 

           Czy mamy jeszcze czas? Czy mamy jeszcze czas?

           Piach sypie się na twarz...

           Czy mamy jeszcze czas? Czy mamy jeszcze czas?

           Piach sypie się na twarz...

 

                                    sł. P. Kasperczyk, muz. Z.Hofman

 

<< powrót

 

                      ZWYCZAJNE  MARZENIA

 

Już od lat marzenia prześladują ludzi                      G e C G

I nadzieją żyje każdy z nas                                        G e C G

Piękny sen nie cieszy wcale, gdy się budzisz            G e C G

Pryska czar, gdy widzisz to, co masz                        G e C G

 

Nie pamiętasz, jak wygląda radość

Gdy pokonasz wreszcie własny strach

Gdy zmęczony - pijesz wodę prosto z rzeki

Gdy sam dźwigniesz stukilowy głaz

 

          Chciałbyś czasem - tak jak kiedyś -                 e G

          Stanąć na rozstajach dróg                                 e G

          Tyle jeszcze chciałbyś przeżyć                           e G

          Gdybyś mógł...                                                     D

 

           Chciałbyś uciec po kryjomu

           Przed tym, co zebrałeś sam

           Chciałbyś nie mieć klatki-domu...

           Ale masz... Ale masz!

 

Tylko czasem, po zachodzie słońca

Kiedy senność  skryje cały świat

Patrzysz w przepaść bez zawrotu głowy

Niedźwiedziego mięsa czujesz smak...

 

          Chciałbyś czasem - tak jak kiedyś -

          Stanąć na rozstajach dróg

          Tyle jeszcze chciałbyś przeżyć

          Gdybyś mógł...

 

           Chciałbyś uciec po kryjomu

           Przed tym, co zebrałeś sam

           Chciałbyś nie mieć klatki-domu...

           Ale masz... Ale masz!

 

Już od lat marzenia prześladują ludzi

I nadzieją żyje każdy z nas.

Lecz na wszystko chyba zbraknie nam odwagi...

Lecz na życie ciągle mamy czas...

 

                                         sł. L.Makowiecki, muz. Z. Hofman

 

<< powrót

 

     WSZYSTKIE  DZIEWCZYNY  TEGO  ŚWIATA

 

Wracam...Ciągle wracam...                                  C F C

Do starych ludzi... Dawnych miejsc...                  F G C

Zegary tutaj nie spieszą się,                                  F G C F

Ja to wiem... Ja to wiem...                                     C G C    

 

Czekasz... Ciągle czekasz...

Na list, na znak, na jeden gest...

Za długie noce, gdy człowiek sam

Ja to znam... Ja to znam...

 

             Wszystkie dziewczyny tego świata oddałbym          F G C F  

             Za ten śmiech... Za te łzy...                                         C   FCG

             Wszystkie dziewczyny, zapomniane łatwo tak...       F G C a

             Tylko Ty jeszcze trwasz.                                              C G C

 

Nie wierz... Ludziom nie wierz...

Źle o mnie mówią... Trudno... Cóż...

Nie pytaj o nic - szkoda słów...

Wracam tu... Wracam znów...

 

Nie płacz... Proszę, nie płacz...

Przed lustrem nie smuć się co dnia...

To nic, że włosy posrebrzył czas

Tylko to zmienił w nas... 

  

             Wszystkie dziewczyny tego świata oddałbym

             Za ten śmiech... Za te łzy...

             Wszystkie dziewczyny, zapomniane łatwo tak...

             Tylko Ty jeszcze trwasz.

 

                                              sł. muz. Z. Hofman

 

<< powrót

 

                  DUŻO  LUBIĘ

 

Lubię kochać, lubię spać                        D

Lubię upaść, lubię wstać                        D

I przed siebie                                           D

Gnać przed siebie byle gdzie                  D

Tam, gdzie nikt nie znajdzie mnie         D

Życie takie brać, jakie jest                      G D

 

Lubię wózek naprzód pchać                    D

Lubię słuchać, lubię grać                         D

I przed siebie                                             D

Gnać przed siebie byle gdzie                    D

Tam, gdzie nikt nie znajdzie mnie           D

Życie takie brać, jakie jest                       G D

 

         Lubię wypić, lubię zjeść                   A 

         I dziewczyny lubię...                         G

         Lubię wypić, lubię zjeść                   A

         I dziewczyny lubię...                         G

                  Jak już weźmie mnie...            D

 

Lubię skwar i lubię deszcz

Lubię wiatr i lubię zmierzch

I przed siebie

Wciąż przed siebie naprzód gnać

Lubię dawać, lubię brać

Życie takie brać, jakie jest

 

         Lubię stracić, lubię mieć

         I dziewczyny lubię...

         Lubię stracić, lubię mieć

         I dziewczyny lubię...

         Lubię stracić, lubię mieć

         I dziewczyny lubię...

 

                   Kiedy chcę...

                          Dużo lubię...

 

                                       sł. Marek Gaszyński, muz. Z.Hofman-K.Jaworski

 

<< powrót

 

            BALLADA  O  SAMOTNOŚCI

 

Szedłem sam                                                   C a

W słońcu i w deszczu                                     C G

Przez nagie brzuchy pól                                C G a 

Przez dojrzałe sady                                        G a

Wzdłuż różnych rzek                                     C a

Drogami, nad którymi kurz trzepotał          C G C G

Jak rozbujany sztandar                                 C G a

 

A czasem cichym                                             C a

Jak letnia noc                                                   C G

Nie mając przyjaciół ni dziewczyny               C G a

Tylko las i gitara                                              C G

Były mi najbliższe                                            G a

Przywiązałem się do nich                                 C G  

Jak umarły do ziemi                                         G a

 

         Szedłem sam                                              C a                                                  

         Bo nie lubiłem                                           a

         Rozkrzyczanych ulic                                C

         Bo nie lubiłem                                           a

         Siedzieć za stołami gwarnych okien        C

         I gadać nie wiadomo o czym                    G a

         Uwierało mnie to jak ciasny but              C G a

 

W samotności

Dużo jest czasu na myślenie

I rozmowę z sobą samym

Zaczynałem te rozmowy

Gdziekolwiek nad szklanką poezji

Były trudne, ale zawsze coś wyjaśniały mi

Dzieki nim zrozumiałem wiele rzeczy

 

          Szedłem sam...

 

Czasem życie

Jest jak śnieżna zamieć z drzewem słońca w środku

Jaka winna być przyjaźń, miłość i poezja

Siedzę nad jeziorem

Patrząc na okręt wieczoru

Z barwnym, jak wesele Boryny, żaglem zachodu słońca

Nadal jestem sam...

Jestem sam w słońcu i w deszczu

Jestem sam w słońcu i w deszczu

A w sercu mam...

A w sercu mam liść na pół zielony

Na pół zielony, na pół żółty

 

          Szedłem sam...                                                    sł. R.Piernik, muz. Z.Hofman

 

 

<< powrót

                                        KASPER

 

Czy pamiętasz rude włosy? Roześmianą twarz?                        G D G D

Śmieszną czapkę miał na głowie Kasper, kumpel nasz...           e D

Gdzie nie poszedł, co nie zrobił - zawsze coś nie tak.                 G D G D

Forsy nie miał... Domu nie miał... Wolny był jak ptak!             e D

          Dobrze nam się z Kasprem żyło, on polubił nas                G C9 G C9

          W góry razem się chodziło, ogień nocą się paliło               G C9 G C9

 

                            Kasper z wiatrem dobrze żył                             G D e D

                            Fajkę palił, wódkę pił                                         C G C G

                            Jak ja...                                                                D 

                            Jak ty... Jak ja... Jak ty... Jak ja...                     G D G D                             

 

Miał gitarę złotostrunną, nocą na niej grał.

Sto piosenek w swym śpiewniku Kasper chyba miał

Kiedy w miejscu siedzieć przyszło, bo deszcz padał, ciagle padał

Kasper fajkę swoją tlił, bajdy różnie opowiadał

           Co nie zrobił, czego nie miał  -  diabeł jeden wie!

           Kiedy fajkę swoją kurzył, świat maleńki stawał się...

 

                          Z wiatrem Kasper dobrze żył...

 

Dzisiaj nie ma Kaspra z nami, zginął po nim ślad

Gdzieś w Bieszczadach go widzieli - mały jest ten świat

Gdzie ballady, opowieści?... Gdzie ogniska żar?...

Kiedy Kaspra nie ma z nami, pryska przygód czar...

          Dobrze nam się z Kasprem żyło, on polubił nas

          W góry razem się chodziło, ogień nocą się paliło

 

                            Z wiatrem Kasper dobrze żył...

 

(na melodię: "Hej, Zuzanno")

                             Hej, Zuzanno! Oddaj Kaspra nam!                    C G D

                             Parapa....                                                                G D G

                             Hej, Zuzanno! Oddaj Kaspra nam!                     C G D 

                             Parapa....                                                                 G D G

                            

 

                                                         sł.muz. Ryszard Wolbach
 
 

<< powrót

 

                                                                                                     sł. Rafał Staszewski, muz. Zbigniew Hofman

 
 
Lubię wracać znów          G
do tych dawnych miejsc, Em
gdzie uczyłem się             Am
kochać, pragnąć, chcieć.   G, D
Marzę o tym by                
znaleźć złotą nić
Nie obudzić się
Wiecznie sen ten śnić

Ref.
Granitowy mur                Am
Rośnie wokół nas             Em
Już nie widać chmur,       Am
Już nie widać gwiazd       G,D
Życia mętny wir
Wciąga chcesz czy nie
Nie uciekniesz mu
Nie wybronisz się
 
Lat zaklęty krąg
odmierzony już
Na zegara szkle
Osiadł gruby kurz
Tamten dobry czas,
senny spokój serc
dany był nam raz
nie powtórzy się.

Ref:
 

Tamten dobry czas,  F
senny spokój serc     C
dany był nam raz      G
nie powtórzy się.       D

<< powrót